Dziś wpis trochę o modzie, ale również o życiu, takim zwykłym, codzienym.

 

Wracjąc do tytułu wpisu, czy wiecie o kim mowa…? Pewnie część z Was widziała już zapowiedź tego wpisu na instagramie i tak, mowa o kolekcji Sylwii Majdan. Gdy pierwszy raz zobaczyłam jej projekty byłam pod ogromnym wrażeniem, kobiece, a zarazem dziewczęce sukienki wykończone falbaną czy bufkami od razu podbiły moje serce. Bluzeczki, które mamy na sobie, są proste, klasyczne, ale wykończenie sprawia, że nabierają niepowtarzalnego charakteru oraz delikatnego i subtelnego wyglądu. Zdecydowanie moja modowa miłość i ogromna inspiracja. Trochę prywaty… Jak wiecie całkiem niedawno, odszedł od nas nasz największy przyjaciel, nasza biała kulka z ogromnym serduszkiem. Do dziś nie potrafię się pozbierać, ktoś powie to tylko pies, ale zdecydowana większość, która posiada lub posiadała swojego zwierzaka, przeżyłaby to równie mocno, tym bardziej widząc z jak ogromnym cierpieniem musiał sobie radzić mały przyjaciel. Otrzymaliśmy od Was wiele miłych i ciepłych słów i wiele z Was, które przeżyły taką stratę, pisało, że w takiej sytuacji bardzo pomaga nowe zwierzątko, moja pierwsza myśl, była absolutnie na nie, ale po jakimś czasie stwierdziłam, że może jednak warto spróbować… Po kilku dniach wiem, że była to najlepsza decyzja. Nowy piesek nie zastąpi starego, nawet nie powinien, bo jak mówi Olivka ma swoją duszę, swój charakter i wniesie do życia coś nowego. Wciąż bardzo brakuje nam naszego Lokusia, ale nasz maluch dba wspaniale o to, abyśmy nie mieli zbyt wiele czasu na rozmyślanie.

 Mayoral